archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

grudzień

listopad

październik

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2003


linki


kontakt


ownlog.com


layout

Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie.


3 stycznia 2004 // 19:16

Zawsze mi powtarzaliście 'żyj chwilą teraźniejszą' a kiedy się już tego nauczyłam czuję, ze zmuszona będę myslami wychodzić tak daleko w przyszłość, że zmuszona będę podjąć trudną decuzje, właściwie to zdeklarować się na cos niemozliwego do zdeklarowania.

Mechanizm typu przyciąganie - odpychanie...

Nie chcę iść na łatwizne i wszystko sobie odpuścić...

Czułam, ze panuję nad swoimi uczuciami, nad swoimi marzeniami, a teraz siedzę tu jak dziecko w piaskownicy, któremu zabrano zabawki i niby próbuje się bawić ale nie wiem jak ani czym...
Dziwne ale modlę się tylko o to,
by 'żyć chwilą teraźniejszą'
byś nie pytał
byśmy trwali
bym mogła Ci powiedzieć:
"Chcesz to poczytam Ci trochę
jeszcze jedną strone z mojego życiorysu.
Wczoraj go pisałam, poranek też pomógł ułożyć te słowa.
Czemu Pan milczy zdziwiony zdaniem, ze
jeszcze nie wiem
jeszcze sama nie znam siebie
Poznaję ciągle...przy Panu poznaję.
Licząc, ze kiedyś przyjdzie świt, gdy rozbudzona będę strony zapisywać mocnym, czarnym drukiem,
że Pana kocham
że szczęście poznałam
Dziś jedynie mogę zapytać
Chcesz? To poczytam Ci trochę..."


bo to jeszcze nie ten etap...
bo jesteś tutaj - dzisiaj...
bo nie wiem czy kiedy będziesz tak daleko, czy ja dam radę...
czy ja w ogóle jeszcze będę...
a moje plany...? Twoje plany...?
Nie lubię jak mnie czas popędza.

A jeśli powiem 'dobrze'? - nawet sama sobie tego nie wyobrażam...
Jezu dwa tygodnie to stanowczo za krótko!

Nie...o czym jak w ogóle mówię...


(9)



5 stycznia 2004 // 20:25

Czasem myśle, ze Bóg robi sobie z nas jaja...

Już dobrze....ciiiiiiiiiiii, nie płacz....

(7)



6 stycznia 2004 // 15:26

Czuję się troche tak jakbyśmy mieli jakiś plan oszukania czasu, jakby On miał mi zaraz powiedziec "słuchaj mam wspaniały plan, wiem jak sprawić ze odległość przestrzenna i czasowa, nie beda miały znaczenia". Czy nasze starania się to jest ten wspaniały plan, ze się uda? Przeciez mi, przeciez Jemu zalezy...
Jesli nawet nie uda nam się niczego, nikogo oszukać, to myśle, ze już nie będzie takiego wielkiego żalu...nikt nie powiedział "żegnaj" zostało na "do zobaczenia"
...Jeszcze tu jest...
Przypomniało mi sie jak kedyś mama Marcina powiedziała "Co Ci Pan Bóg pzeznacy, to Ci się na drodze rozkracy" - "hej!" aż chciałbym krzyknąć ...Czyli co ma być to będzie... a skoro On nie potrzebuje deklaracji to bardzo szczerze powiem, ze to dla mnie lepiej, bo moze sie okazać, ze wcale nie beda one potrzebne, ze czas pokaże jak się miedzy nami układa... albo się nie układa. Wszystko się w swoim czasie 'rozkrace' ;)
...Jeszcze tu jest...cały czas to sobie powtarzam... Jeszcze tu jest...

Myśle, ze jest dobrze, ze emocje juz odeszły...ze jest taki pokój, jakaś łagodność, we mnie jest...Oby nie spawiła zastania zmysłów, które nas ku sobie sprowadziły, ale niech pozwala zmysłom odbierać wyraziście, realne bodźce a nie iluzje naszych oczekiwań.


(6)



7 stycznia 2004 // 23:31

Gosia pamiętaj co sobie postanowiłaś! Pamietaj!

...porządkuję wiele spraw...
...na inne nie mam czasu...

Gosia pamiętaj co sobie postanowiłaś! Pamietaj!

ciągle poznawać
oduzależniać się
wierzyć
podejmować wyzwanie
kroczyć
walczyć
kochać
budzić się

Gosia pamiętaj co sobie postanowiłaś! Pamiętaj!


(7)



8 stycznia 2004 // 22:17

-Czyli co, czyli jesteś tak samo mądry, dobry, wspaniały, milusi jak ja? No to cool...pójdziemy na sernik z brzoskwinkami ...no dobra ja zapłace
- Nie zgodze sie z Toba Narcyzku w tej kwesti...
- No dobra, jak nie na sernik to na murzynka

Myslicie, że jestem pojebana?>>>>> Macie racje jestem! I co z tego?

Jestem egoistyczna?>>>>> Tak, bo co? Bo źle Wam, że ktoś się przynał do egozimu?

Życie jest do dupy?>>>>Nie, bo stworzone było najwspanialszą ręką!

Gardze ludźmi?>>>>Nie, gardze tchórzmi!

Robię głupie rzeczy?>>> A może po prostu nie rozumiesz...

Jestem sprzeczna?>>>> Nie, jestem niepoukładana, ale nie sprzeczna.

Wrażliwa?>>>>Tak, dlatego wiem jak boli, nie przeszkadza mi to zadawć bólu.

Bezczelna i chamska?>>>A dlaczego mam pakować w kolorowy papier brud, który jest we mnie, w Tobie, w Nas?

Przechodze ponad tym co stanowi dupe maryny, obrażasz mnie myslać, ze chcę o tym słuchać! Nie dziw się, ze wtedy sobie z Ciebie kpie, z tego co mówisz...robię to otwarcie przecież.

Ha! Zdziwie Was, ale są ludzie, którzy rozumieją i kochają.





(7)



9 stycznia 2004 // 22:59

Może
Znaczysz
Więcej niż sam wiesz, może
Pragnę Cię bardziej
Niż ktokolwiek kiedyś pragnął Cię
Może
Jesteś
Kimś, kim łatwiej być, może
Głuchym milczeniem
Kiedy pytam dokąd iść


I dokładnie tak
Tak smakuje ten lęk
I strach

A gdy skończy się dzień
Tak spokojnie
I odpowiesz
A może lepiej choćmy spać
Mogę
Zwątpić w to, co dzieje się kiedy
Każesz mi dążyć
Tam gdzie jest niepewny cel
Może
Niechcę
W taki sposób żyć, niechcę


...czasem ktoś nazywa nienazwane i wypowiada niewypowiedziane...


(5)



10 stycznia 2004 // 23:25

Godziny, minuty..Ty
Minuty, sekundy...ja
Minuty, sekundy...przepaść
Mijanie...
Otchłań...
I tylko co czas jakiś
Spotykają się na tarczy miłości
namietności...
codzienności...
jak mała z dużą wskazówką
nasze historie daleko - osobne


Twój wyjazd - 5 dni
Moje urodziny - 58 dni
Na prezent życzę sobie 'czas'...zapas na jakiś 'czas'
A zamiast 'sto lat' piosenkę SDM:
"Daj nam oddechu
pełną garść
Na chwilę - Boże
zwolnij czas


Niech choćby czasem
maj nam trwa
Tyle co stycznie
trzy lub dwa

Daj nam miłości
pełną garsć
Na chwilę - Boże
zwolnij czas

Niech nie ucieka
tak jak mgła
Niech się dodaje
dzień do dnia

Czasu Ci Boże
nie ubędzie
Ty wszystko możesz
jesteś wszędzie

A nam się przyda
taka chwila
"


czas...czas...czas...

Andrzej powiedział, ze 'Niekiedy sobie mysle,ze Bóg po to stworzył czas aby on odciążyl Go troche z robota'...zwolniłabym takiego pracownika, na Jego miejscu!

czas...czas...czas...przestań mnie prześladować!!

(7)



13 stycznia 2004 // 20:05

" Lunatycy otaczają mnie. Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują."

"Ludzie najczęściej śpią, nie zdając sobie z tego sprawy. Rodzą się pogrążeni we śnie. Żyją śniąc. Nie budząc się zawierają małżeństwa. Płodzą dzieci we śnie i umierają, nie budząc się ani razu. Pozbawiają się tym samym możliwości zrozumienia niezwykłości i piękna ludzkiej egzystencji. Mistycy, niezależnie od wyznawanej przez siebie doktryny, zgodni są co do tego, że wszystko, co nas otacza, jest takie, jakie być powinno. Wszystko. Cóż za przedziwny paradoks. Najtragiczniejsze jest jednak to, że większość ludzi nigdy tego nie jest w stanie zrozumieć. Nie są w stanie tego pojąć, gdyż pogrążeni są we śnie. Śnią sen prawdziwie koszmarny."(Anthony de Mello)

" Lunatycy otaczają mnie. Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują."

To bedzie jedne z moich najszczerszych wyznań, ale chyba nawet Biblia nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak "Przebudzenie" !!Nigdy żadna z nich nie sprowokowała do takiej refleksji, do działania przede wszystkim !!! To zmieniło mnie, nie! to mnie dopiero zmienia - budze się ?!?!?
Nie potrafię dużo powiedzieć o tym, co się dzieje we mnie... to nie jest kupowanie nowego, to znajdywania tych pokładów w sobie...niesamowite!!

" Lunatycy otaczają mnie. Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują."

'Przebudzenie' Anthony de Mello
- dla tych co sie nie boję zmieniać na lepsze.

" Lunatycy otaczają mnie. Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują."

Może teraz niektórzy z Was przestaną pytać co się dzieje...

" Lunatycy otaczają mnie. Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują."(Dżem) - zaśpiewał młody chłopak o zajebistym głosie na ul.Stawowej...czasem pare dźwięków moze zmienić życie...myślałeś kiedyś nad tym co zmienia Twoje zycie? czy Twoje się w ogóle zmienia?

" Lunatycy otaczają mnie. Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują." - śpiewam non stop dla przebudzenia

(12)



17 stycznia 2004 // 0:57

Stać się liściem spokojnie leżącym na ciepłej ziemi wiary.
Leżeć, lecz nie pozwolić przykleić się błotem pruderii, dewocji i fałszu.
By móc się wzbijać do Ciebie podmuchem świeżości Ducha.
Więc karm mnie Panie szczerością nieprzekoloryzowaną.
Chcę przesiąknąć prostotą Prawdy.


Napisałam to pół roku temu, ale pragnienie wciąż jest we mnie...tak.
Tak właśnie chciałabym Cię postrzegać, Ty Jesteś Nie potrzebuje nic więcej niż wierzyć - prawdziwie wierzyć, ze Jesteś - wystarczy mi tyle wiedzieć o Tobie.

'Miłość jest wszystkim, co istnieje'

Miłość jest wszystkim, co istnieje?
To wszystko, co o niej wiemy;
Wystarczy? ciężar wozu musi
Stosowny być do kolein.
(Emily Dickinson)


Z przebudzeniem jest chyba tak, ze dokonuje się w czystości. Bałam się, że 'to' odsunie mnie od Ciebie - przeciwnie przybliża mnie - znowu czytam Twoje słowa:
"Myślcie o Panu właściwie i szukajcie Go w prostocie serca. Daje się bowiem znaleźć tym, co Go nie wystawiają na próbę, objawia się takim, którym nie brak wiary w Niego"(Mdr)


Moze zaczynam jarzyć?

Świat jest niesamowity - z cała swoją nieudacznością również.





(6)



18 stycznia 2004 // 15:21

Kap, kap, kap, kap, kap...płacze deszcz..pogoda nie sprzyja czemukolwiek innemu jak nostalgicznemu nastrojowi. Dziś z resztą nie stac mnie na nic wielkiego...gdyby nie praca nad projektem leżałambym teraz w łożeczku...czuje się fatalnie, nafaszerowałam sie proszkami przeciwbólowymi, bo już nie mogłam... spałam prawie 12 godzin (co przy moim standardowych 5 godzinach) wypada kolosalnie, a jednak czuje się zmęczona i spiąca...
Miała dziś do mnie przyjechac Iwonka z Mirkiem, ale musiałam im odmówic... jest mi głupio,wiem jak Iwonka cieszyła się na to spotkanie, ale nie zawsze robimy wszystko tak jak sobie zaplanowaliśmy... cholera ostatnio mało rzeczy w moim życiu dzieje się zgodnie z tym co sobie zaplanuje, przestanę planowac - będzie mniej rozczarować...
Kap, kap, kap lecą nieunaocznione łzy... smutno mi... tyle tylko...

Jak tylko skończe z pracą...oddaje się przyjemnością...czeka na mnie "słodki listopad"...zobaczymy...rzadko kiedy film pasjonuje mnie na tyle, że wytrzymuję do końca... straszne komerchy i infantylne te pseudofilmy, bo filmami to tego nazwać nie można...

Muzyka mnie za to rozbiera na częsci pierwsze, dźwieki w niektórych filmów nie pozwalają mi nie reagowac emocjonalnie na to co słysze... obrazy są często tak mało istotne...

Muzyka... przy niej mogłabym robić dosłownie wszystko...

A dzis u nie króluje Sinead O`connor...zakochałam się dawno temu i nie przestaje się zachwycać...

"Redemption Song"
Old Pirates, yes, they rob I
Sold I to the merchant ships
Minutes after they took I
From the bottomless pit
But my hand was made strong
By the hand of the Almighty
We forward in this generation triumphantly

Won't you help to sing these songs of freedom?
'Cause all I ever had, redemption songs, redemption songs

Emancipate yourselves from mental slavery
None but ourselves can free our minds
Have no fear for atomic energy
'Cause none of them can stop the time
How long shall they kill our prophets
While we stand aside and look?
Yes, some say it's just a part of it
We've got to fulfill the book

Won't you help to sing these songs of freedom?
'Cause all I ever had, redemption songs
These songs of freedom, songs of freedom

- nie wiem jak brzmi w oryginale B.Marley`a, ale jej głos mnie ....niewypowiedziane...

Pozdrawiam ... nie no Ona mnie powala...'don`t give up'....błogo...

(7)



19 stycznia 2004 // 19:40

Z rzeczy, których broń Boże nie można robić(komisja śledcza , urzad bezpieczeństwa ci grozi? nieeeee grozi ci jedynie pogarda, wytykanie paluchami, zbyt głośne szepty, echhhh wszystkiego się można spodziewac,...pomysłow nie brak).
Więc nie wolno Ci:
- smiać się głośno w autobusie jak chlopaki opowiadają pikantne (aczkolwiek giciarskie) kawały
- podspiewywać czegokolwiek, chociazby Dżemu Kiedy byłem mały,
Pytałem: "Co to życie, pytałem co to jest życie
mamo?". Widzisz życie to ja i Ty, ten ptak, to drzewo i kwiat-odpowiadała mi.
W życiu piękne są tylko chwile...
a 'whisky' to juz zabronione jak lista ksiąg zakazanych :)
- nie wolno się oświadczac publicznie, Mariusz już nigdy tego więcej nie rób - społeczeństwo Nas wyklnie!!
- nie wolno pić wody mineralnej w zimie (czy ona jest zarezerwowana tylko na upały??)
- za Chiny ludowe nie wolno się usmiechnąć, bo to od razu oznacza, ze się z kogoś śmiejecie...a pewnie, ze się zaczynam smiec jak widze smiertelnie powaznych ludzi:P
- nie wolno w środku dnia powiedziec "dobry wieczór" o nooo nigdy!
- aaaaaaaaa i przypadkiem nie pokuście się o siedzenie w środkach komunikacji, gdy stoją dorośli. Nie ważne, ze inne siedzenia, pare metrów dalej są puste - oni chcą usiaść akurat tutaj i teraz! - potrzeba chwili :)))
- a szalik musi być uwiązany, bo jak go rozwiewa wiatr to jest nieprzyzwoicie :|
- i rękawiczki muszą być w takim samym kolorze...innaczej to drapie niepokojąco ich poczucie estetyki...
- nie mówicie nigdy obcym 'dzień dobry' bo was obrzucą takim spojrzeniem, ze ognie piekielne są mniej groźne...
- nie mówie już o tańczeniu, czekając na swiatło zielone (ono nigdy tam nie świeci, ale my czekamy....)
- i nie czytajcie za dużo ksiazek, bo to wprowadza w poczucie winy analfabetów wtórnych>>>> never ever!!
- i nie pokuscie się o nie posiadanie odruchów społecznych typu; jeden na czerwonym to cała reszta...to naprawde nierozsadne zostawc na przejściu kiedy jest czerwone światło a jednemu się wydaje ze to zielone, nie zostawajcie w tyle ;)
- i jak sie pytasz w sklepie o cenę testu ciążowego, to musisz go kupić, rozumiesz? Musisz go kupić !! Pytanie o cenę jest jednoznaczne ze zdaniem "tak poproszę, ile płacę ??"
- jak Ci jest zimno, bo na korytarzu jest otwarte okno, a piździ jak w kieleckim, to nie podejmuj sie jego zamknięcia, nie pytaj tez czy mógłbyś je zamknąć... inni nie zamkneli, nie spytali to ty tez nie...nigdy!!
- nie rozmawiaj przez telefon w sklepie spożywczym, to zaburza prace pań ekspedientek,a one zadziorne i agresywne na stosie spalą!
- nie rób tego czego nie robi reszta i kochaj swój kraj ponad wszystko, szanuj flage, a do Leppera mów 'panie przewodniczący'..będziesz szanowanym obywatelem.

"Jestem Polakiem, mam na to papier i cały system zachowań"
Pozdrowienia Polacy !!



(16)



23 stycznia 2004 // 20:56

Mam zaburzaną lateralizacje i koorydynację wzrokowo- ruchową, wiem to napewno!! Właśnie wróciłąm z warsztatów tańca...rewelacja!!! (prócz polki wszystko inne gites :])Jestem zmechacona jak rzadko kiedy...naszczęście p. Majka (i tu w jej strone ukłony do samej ziemi) podwiozła do Rybca.

Koniec sesji... przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie jak Tereska nie da mi zaliczenia to...nie no da! Tylko jakoś nie chce nas widziec ...zyczy sobie przyjazd do Krakowa...no jak tak to pojedziemy:)Dziś mnie nie zrażają trudności, o nie! nie mam zamiaru się dołować...nie spodziewam sie zawiele, zwłaszcza jeśli sytuacja jest niezalezna odemnie; zrobie tyle na ile mnie stac...włoże dużo wysiłku, ale jak się nie uda to trudno...
Aaaaaaaa no w ogóle rewelka, bo Kraków zrezygnował z dziennych podyplomowych i kolezanka Gocha została na lodzie...marzenia o Krakowie się rozwiały...A niech się bujaja nie chcą to nie, znajdą się inne uczelnie..od chociazby Opole nieszczęsne..i jak sie wkurze to nawet do Olsztyna pojade...tyle, nie mam zamiaru się tym dołowac..nie, nie, nie !!!!
Humor mi dopisuje, bo 'Swinks' jak zawsze miło mnie nastraja, bo się wyżyłam fizycznie, a po tym ostatnim funkcjonowaniu na prochach barrrrrrdzo mi się to przydało...hihi Marcin jednak ta 'Gocha na Prochach' to było trafne określenie :P

A w główce Did I disappoint you? (one u2) nie, nie, nie...nie mogłeś mnie zawieść, bo nie żyłam wyobrażeniem o Tobie, już nie będę żyć iluzją tego kim mógłbyś być...

Did I disappoint you
Or leave a bad taste in your mouth
You act like you never had love
And you want me to go without
Well it's...


Ktoś ze mna zaśpiewa ....?



p.s. Zmiana szablonu okazła się szczytem moich mozliwości jeśli chodzi o html..może znajdzie się ktoś, kto pomoże zmienic wyglac stronki z komentarzami ??? Proszę,... tak ładnie proszę :)

(7)



24 stycznia 2004 // 17:48

...A kiedy przyjdzie godzina rozstania,
Popatrzmy sobie w oczy długo, długo
I bez jednego słowa pożegnania
Idźmy - ja w jedną stronę, a ty w drugą.

Bo taka nam już pisana jest dola,
Że nigdy dla nas jutro się nie ziści,
*

Czasem coś umiera, zwyczajnie, katem jest cisza...
...czuję jak umiera, to co niedawno się miało narodzić...
I co najgorsze ta smierć mnie nie boli, a Ciebie?

... A kiedy przyjdzie godzina spotkania,
Może w nas pamięć dawnych chwil poruszy
I bez jednego słowa powitania
Popatrzym sobie aż w samo dno duszy...
*

...może...


I śnił mi się Marcin...(a to wróży raczej źle...)


* T.Boy-Żeleński

(6)



25 stycznia 2004 // 16:30

- Mamo, gdybyś mogła na tydzień znaleźć się w dowolnym miejscu na ziemi, to gdzie by to było?
- Nie wiem.
- Nie marzysz ?
- Nie marzę, bo to i tak się nie spełni.
- ....

When I am king you will be first against the wall
With your opinion which is of no consequence at all
What's that, what's that

Ambition makes you look pretty ugly
*

Porozumiewam się ze ścianami, klamkami, śniegiem, z dźwiękiem, z liściem i bladą farbką - imitacja złota...

Porozumiewam się...nie komunikuje się.
Nie chcę.

Poddaje się? Poddałam się? Mam zamiar sie poddać?

Heeeellllllooo!!!!!!!!!!!!!!!
Jest tam ktoś?


(*Radiohead- Paranoid Android)

(9)



26 stycznia 2004 // 19:30

Zasnełam na stokrotkowej pościeli Fistaszka - nie budził mnie.
Spałam nieskoordynowana, widząc swoja pozycję co jakiś czas...

A byłam z Tobą w Filadelfii - byłam...
Rysowałam mandale - rozproszone, bez konkretnego punktu zaczepienia.
I nie zabrałam ich wracając, bo zostawiłam je na pamiątkę... Tobie?

Obudziłam się spokojnie - z zimna.

Zadręczała mnie myśl dlaczego 3:56 to sms od D. a nie od Ciebie? Nie życzysz mi spokojnych i słodkich snów, dodajac przy tym dwukropek i gwiazdkę?
Cholera, przecież ja nie chcę od Ciebie żadnych pisemnych, krótkich wiadomości telefonicznych! Telefon mam w ... nie wykupiłam nawet karty na nowy miesiąc. Nie potrzebuję, nie chcę.

Pomyślalam, że śpiewam Ci piosenki, których możesz nie rozumieć...
nic nie poradze, ze inne mi do tego nie pasują..nie.

I śpiewam dziś

I confide, I confide in all my senses

- tylko, ze ja nie zawierzyłam, nie zaufałam.
Śpiewam, bo dźwięki wydaja mi się podobne do tępa przepływu krwi w moim organizmie.

zupełne p.s. Nie rozumiem dlaczego z wyrzutem pytasz 'Dlaczego cię nie było?' skoro nie zapraszałeś...nie rozumiem...

(1)



27 stycznia 2004 // 16:37

Czy myślisz, że można budować rzeczywistość na wyimaginowanych okolicznościach?

Czasem myśle, że skoro nic innego nie skutkuje, warto trzymać się czegokolwiek, nawet jeśli to cokolwiek jest cholernie nierealistyczne...muszę się czegoś trzymać!

(13)



30 stycznia 2004 // 17:28

Powiem ci jak sie teraz czuje: to tak jakbyś kazał komuś kto właśnie miał amputowaną noge opowiadać jak sie jeździ na rowerze.

nie pytaj...

Myślisz, ze lepiej byłoby komuś bez nogi, gdyby nie miał i oczu - nie widział jeżdżacych beztrosko? (choć moze uczyli się jeździć z trudem)


"Lecz zwyciężysz, bo przecież kiedy modlą się dzieci..."





(5)