|

archiwum
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
linki
kontakt
ownlog.com
layout
Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie.
|

1 października 2004 // 17:37
WKLEJAM MAILA, JAKIEGO NAPISALAM DO MOJEJ RODZINKI, BO NIE BARDZO MAM CZASOWE MOZLIWOSCI WKLEJANIA TUTAJ CZEGOS NOWEGO.
SERDECZNIE POZDRAWIAM
'Kochana Rodzinko,
jestem dzis znowu w bibliotece w Sas van Gent - dzis jednak sama [bez Varshy]. Musze sie nauczyc radzic zupelnie sama - ludzie bardzo rzadko mowia po angielsku, choc w wiekszosci rozumieja.
Kiedy wczoraj dzwonilam do Was bylo mi bardzo zle - tesknilam i czulam sie jak ptak zlapany do klatki - dzis tak nie jest - postanowilam, ze bede robic bardzo duzo, zeby nie czuc sie jak ktos na uwiezi.
Musze dokladnie spojrzec na cel jaki sobie postawilam, musze wierzyc, ze dzieki wszystkim tym doswiadczenia bede mocniejsza, madrzejsza - lepsza.
Wydawacby sie moglo, ze Holendrzy swoim sposobem bycia niczego mnie nie ucza [bo sa np starsznymi balagazaniami itd] - ale czasem antyprzyklad potrafi unaocznic cos mocniej - lepiej. Staram sie z kazdej sytuacji wyciagnac jakies wnioski - czegos sie nauczyc.
Dzis pracowalymi w ogrodzie - pobeczalam sie przy koszeniu trawy -
zatesknilam za nasza trawa w ogrodzie. Zatesknilam za tym, co kiedys wydawalo mi sie tak paskudnie beznadziejne. Tesknie za Waszymi spojrzeniami, za prostota slów, za mozliwoscia 'pelnej' rozmowy. Kiedy pisze ze tesknie to nie dlatego, by wzbudzic jakies wspolczucie - pisze,bo chce zebyscie wiedzieli jak bardzo deceniam to co mam.
Dam rade! pamietasz Mamo - zawsze mówias, ze potrafie sobie radzic sama,ze nie potrzebuje pomocy innych. Tak, potrafie sobie radzic sama - wlasnie to robie, ale bardzo potrzebuje wiedziec, ze ktos mnie wspiera w tym corobie, ze moi bliscy sa przy mnie.
Spelniam swoje marzenia, ale kosztuje mnie to wiele.
Czekam na przyszly weekend - wtedy jedziemy [ja, Ricardo, Varsha i Dave]nad morze. Jedziemy na rowerach - wiecie jak bardzo lubie to robic, wiec sie nie moge doczekac.
Bede miec internet w domu za jakies 3 tygodnie - sciagam wtedy gadulca i siedze cala noc ;) Czekam...''
(4)

4 października 2004 // 14:56
Jestem komoda z wyjatkowo duza iloscia szuflad.
W jednaj kolorowe wstazki, w innej stare, zasuszone liscie. Tamta malenka miesci cytaty, dobre rady, maile. Mam tez ta z deszczem lez, mam wielka z owocowym smakiem wolnosci i zle pachnaca z lékami, kompleksami i zloscia. Jest tez malutka - uszczerbiona niestety - ze skojojem i pieknem dni codziennych.
Dzisiejsze pieniadze przeznacze na naprawe szuflad niedomykajacych sie, przegnitych.
Zamkne je i bede mogla swobodnie otwierac w zaleznosci od potrzeby.
Znalazam piórko z tamtego dnia. Wysylam Ci je w liscie.
Polaskocz mnie, kiedy bede smutna.
Dzis nie jestem.
(7)

11 października 2004 // 14:04
Rzygam tym wszystkim...
(10)

22 października 2004 // 15:18
Chcesz isc ale nogi uginaja sie pod ciezarem tego wszystkiego...
Szukam powodu, by tu dluzej zostac.
(15)
     
|