|
'Nie można zniszczyć czegoś, co nie istnieje,
a moment, w którym nam się wydaje,
ze to zniszczyliśmy jest tylko
dostrzeżeniem braku istnienia.'
To są Twoje słowa
- dosłownie Twoje,
zapisałam je sobie wtedy.
Brak istnienia - tak.
03.05.2004 :: 13:38 ::::::: [an110.internetd]
indi
Nic nie chcemy niszczyć?
03.05.2004 :: 12:54 ::::::: [pa182.zory.sdi.]
metro
owszem Indi można, rzecz się ma jednak tak, że Nie Chcemy niszczyć...
03.05.2004 :: 11:39 ::::::: [an110.internetd]
indi
Jak dla mnie, można zniszczyć wszysko.
Trzeba mieć tylko skuteczne narzędzie.
03.05.2004 :: 01:02 ::::::: [ownlog.com]
metro
do "tylkoja" ,- można zniszczyć coś co jeszcze nie zdążyło zaistnieć, w tego zarodku, jednak nawet zarodek, to początek Istnienia. O nieistnieniu, nie wiemy przecież..to przecież niebyt...
02.05.2004 :: 23:44 ::::::: [213.77.101.242]
dygresja
czy coś jest?
02.05.2004 :: 22:37 ::::::: [pa8.barlinek.sd]
tylkoja
To co nieistnieje to tez COS, wtedy niszczy sie nieistnienie...
Wierz w realia...w miłosc...Boga...przyjazn...pokoj...dobro...kiedys szczescie odwieczne...wierz w to...nie zwracaj uwagi na "nieistniejace" ...
Ps. Pamiętam :*
Dziekuje :*
02.05.2004 :: 22:23 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
Amen!
02.05.2004 :: 22:16 ::::::: [ownlog.com]
metro
Ustalmy, nie chcemy niszczyć tego co Istnieje, a tego co nie istnieje, nie da zniszczyć się, bo nie ma tego:)
02.05.2004 :: 21:56 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
Ja myśle, ze można zniszczyć coś co istnieje, nie zniszczysz czegoś co Istnieje, badź jak wyżej nie istnieje wcale.
02.05.2004 :: 21:53 ::::::: [ownlog.com]
free
Nie można zniszczyć czegoś, co nie istnieje... a to moja dewiza:
- Nie można zniszczyć czegoś co istnieje.
Czy można więc cokolwiek zniszczyć?
02.05.2004 :: 21:53 ::::::: [stalker.punkt.p]
magdia
wypalone
ślad zawsze jest
02.05.2004 :: 21:51 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
Ja juz spowrotem, zaczytywać sie będe na bieżąco.
Nie przeszkadzasz..rozgość się..nogi na stół - czy jak tam Ci wygodnie :)
02.05.2004 :: 21:40 ::::::: [an110.internetd]
indi
Więc i ja przydreptałam.
Nie przeszkadzam?
02.05.2004 :: 20:14 ::::::: [pa182.zory.sdi.]
metro
Wiesz..ja już wielokrotnie przekonałem się o tym że słowa które napisałaś tutaj..że ta notka, to prawda jest...
Nie można zniszczyć czegoś co istnieje, jeśli nie jest to rzecz....Nie będę próbował niszczyć, tego co jest.
02.05.2004 :: 20:04 ::::::: [host-ip14-225.c]
open-your-mind
brak nie koniecznie brakiem.
(?)
ale pieprze,
kurde:)
pozdr,
02.05.2004 :: 19:03 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
Potakuję, bo myśle, ze tak faktycznie jest - przygladałam się temu od jakiegoś czasu.
A rzeczywiście szkoda, bo fundamenty miało wspaniałe...
02.05.2004 :: 18:56 ::::::: [217.98.123.102]
acomitam
ale przecież zawsze można stworzyć, zawsze
02.05.2004 :: 16:56 ::::::: [186.skrzyszow.o]
agaetis
niech M. zrozumie, że tak jest, że tak było..
dlaczego potakujesz brakowi istnienia? Gocha?
02.05.2004 :: 15:42 ::::::: [komp2.netbit.co]
rwac
Hmmm, chyba Cie rozumiem, uslyszalem a wlasciwie przeczytalem kiedys cos podobnego - dziekuje za cos czego nie bylo, zbyt wiele by zapomniec, zbyt malo by liczyc sie dla Ciebie. Od tej pory chyba pozbylem sie zludzen, ze mezczyzna moze zrozumiec kobiete :) Pozdrawiam
02.05.2004 :: 14:24 ::::::: [pa117.goclaw.sd]
banalny
myśl słuszna, ale chyba jednak żadko w praktyce sprawdzana, bo wydaje mi się ze mało co nie istnieje...
02.05.2004 :: 00:28 ::::::: [cache-mtc-ac02.]
greeneyedpea
przerazaja mnie te slowa, sama nie wiem dlaczego :/
<przytul>
~GEP~
|