archiwum

2008

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2007

grudzień

listopad

październik

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2006

grudzień

listopad

październik

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2005

grudzień

listopad

październik

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2004

grudzień

listopad

październik

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2003

grudzień

listopad


linki


kontakt


ownlog.com


layout

Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie.


9 listopada 2004 // 10:58

Wiem do czego zmierzam
obralam juz nawet droge
jeszcze tylko skrece 2 razy w prawo, raz w lewo; prosto...
wciaz widze ostrzegawczo zolte swiatlo
niesamowicie napelnia mnie jednak silá perspektywa zielonosci w moim zyciu.

Nie zrozumiesz...
Pokochalam magiczna liczbe 10!



p.s.Gabrysiu, chce nigdy nie zapomniec Twojej dobroci. Powodzenia w tej Kobylce!

(9)



22 listopada 2004 // 16:34

Musisz zrozumieć, czasem robię coś wyłacznie dla samej siebie - odpoczywam.

I tak mi dobrze z poczuciem, ze wiem kim jestem.

Poznałam Krzysia.
Krzyś jest dziwny.
Krzyś jest intrygujacy.
Krzyś gadał całą drogę.

(2)



25 listopada 2004 // 19:15

Stałeś się kiedyś myśliwym strzelajacym do męczacej się życiem zwierzyny?
Strzelaj!
Marnujesz czas.


Kłamcy jak kłusownicy.

(6)



28 listopada 2004 // 21:28

dokąd, dokąd, dokąd ?

Powiedziałam, ze nie wracam.

Obym nigy nie żałowała.

Czuję skurcz na wysokosci pępką... tzn, ze się boję.

Stać stabilnie - nawet jesli wymaga to skrócenia jednej nogi.

(2)



30 listopada 2004 // 18:22

Od niedzieli biegam - dobrze mi z tym bieganiem.
W biegu się optymizm połyka niezauważenie.
Czuję się potrzebna, ważna, zauważona.
Czuję się. Czuję siebie.

Tylko stan konta się kurczy przy takim tempie życia.


London? Is this what you want?



(5)