|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
Bezwiednie podróżuję w próżni.
Chciałabym wiedzieć gdzie jestem
albo
chociazby czy w dobrym kierunku idę.
Irytuje mnie to czekanie, aż ktoś łaskawie da mi znać, co dalej z moim życiem. Nie mogę nawet podjąc decyzji, które kiedyś były proste jak te nieszczęsne bułki.
Chcesz - robisz to. Nie chcesz - nie robisz.
Proste? Proste!
- - -
W niedziele po tylu podejmowanych próbach, po ciężkiej chorobie, niesamowitej walce i wielu, wielu cierpieniach zmarła mama Szymona.
Poczułam bezsens sytuacji. Poczułam wściekłość na cały ten system.
Byłam wczoraj na cmentarzu, chciałam pogadać z tymi, którzy nauczyli się milczeć.
Nie boję się czyjejś śmierci, boje się bólu jaki zostaje...
- - -
Śnią mi się demony w ciele małych dziewczynek.
Nie dałam sobie rady z ich siłą.
28.07.2004 :: 12:02 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
Małe sprostowanie:
Nie zrzucam odpowiedzialności na innych, nie poddaje się, podejmuje odpowiedzialność. Ja sama steruję swoim zyciem [staram się robic to bez bierności], czasem są jednak chwle, gdy musimy oddać je w ręce specjalistów - na to właśnie czekam, na to aż wreszcie usłysze co dalej, bo wystapił 'szach',który nie skończy się 'matem' mam nadzieję
Pozdrawiam...
28.07.2004 :: 08:43 ::::::: [5.sieradz.media]
wprzyblizeniu
a ja chodze na cmentarze wlasnie po to zeby uniknąć rozmow i gapiow.. bo tam jest cicho, spokojnie, intymnie.. refleksyjnie.
27.07.2004 :: 23:21 ::::::: [80.51.253.158]
whisper
gdy czekasz.. tkwisz w miejscu..
zapytaj siebie, co dalej.. a nie innych...
sama bądź odpowiedzialna za swoje życie, za czyny, jakie podejmujesz..
wiem, że w chwili niepowodzenia łatwiej zrzucić winę na innych ale... nie tędy droga...
"Ludzie, których ktos kocha powinni zabrać ze soba wszystkie swoje rzeczy gdy umierają"
27.07.2004 :: 22:32 ::::::: [host-ip9-225.cr]
open-your-mind
smutna ta notka ale jakze wymowna...
czekac robic cos by umrzec
ech
nie pojme dzialania tego systemu chyba nigdy,
zapozyczam jedno madre zdanie (wsrod wielu madrych oczywiscie :P)
pozdr,
27.07.2004 :: 22:14 ::::::: [217.153.182.98]
lovinghim
po co czekać, aż ktoś zadecyduje o Twoim zyciu? nie dawaj się! jeśłi nie chcesz słuchać rady 16sto latki, nie słuchaj. ale moim życiem przez 16 lat ktoś decyduje i mimo, że dobrze na tym wychodzę nie zawsze jestem szczęśliwa. bo nie zawsze to, co dyktuje rozum jest lepsze od tego, co dyktuje serce.
27.07.2004 :: 20:40 ::::::: [pa8.barlinek.sd]
tylkoja
Nie możesz czekać aż ktos złapie Cie za ręke i pociągnie za soba, wskarze droge i napisze schemat zycia, umisz NIM kierowac sama, nie mozesz polegac na INNYCH, sama mozesz działac i robic co chcesz, choc czasami wydaje sie to nieosiagalne i niemozliwe.
Smierc...pięknie powiedziane: "Nie boję się czyjejś śmierci, boje się bólu jaki zostaje...". Ale bol musi byc, takie zycie...takie głupie czasami i niechciane. A cmentarz, rozmawiac z tymi co milcza i zawsze słuchaja.
Demony i małe dziewczynki, nie lubie tego połaczenia.
Wierze że jakos sie uda, wrozka by sie myliła, masz siłe...!
27.07.2004 :: 20:16 ::::::: [xdsl-1231.wrocl]
sweethoneybee
Często zastanawiam sie dlaczego ludzie odchodzą...ale na to chyba nie ma odpowiedzi...tak juz poprostu jest...cieszmy sie, ze mozemy zyc dłuzej w porównaniu z dawnymi czasami...moze kiedys medycyna sprawi, ze będziemy zyc dwa razy dłuzej...kto wie...
decyzje to trudny orzech do zgryzienia...przynajmniej dla mnie...kiedys przychodziło mi to łatwiej...teraz nie moge byc jednomyślna...
27.07.2004 :: 19:54 ::::::: [rtr.skawina.eu.]
toniejatoona
Śmierć...
Czesto o niej myślę.
Panicznie boję się bólu, który pozostaje po stracie bliskiej osoby.
Boję się...
|