|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
Moje notki, są wspomnieniami emocji i uczuć. Wy widziecie mnie taką, jaką mnie 'przeczytacie'.
Nie chcę, żebyście przeczytali dziś, że jest źle. Nie chcę, choć łzy kapią na klawiaturę, bo po raz kolejny zaufałam i po raz kolejny zabolało. Bedę ufac, bo nie wyobrażam sobie innaczej jakiegokolwiek związku.
Wypłaczę się i mi przejdzie. Emocje miną.
Pomyślałam, ze po tym, jak odejdzie cała gorycz, cały żal zostanie to co jest rzeczywistością.
Dużo dziś myślałam nad tym Kim jestem, co i Kto mnie tworzy - jakie ja właściwie mam zycie. Jaką historie opowiadama...
Wiesz, coś Ci powie...
- mam piękne zycie!
Mam wokól siebie bliskich ludzi, Bóg nie żałował mi zdolności, generalnie jestem zdrowa, mam to, czego mi w życiu najbardziej potrzeba.
Dzięki moim rodzicom i swojej cięzkiej pracy skończyłam szkołę, wymarzone studia, dzięki Nim niedługo mam nadzieję spełnię jedno ze swoich kolejnych marzeń. Nie zawsze jest różowo, nie raz bolało, bo przechodziliśmy trudne okresy. Nie raz wszystko leżało w gruzach. Płakałam wtedy, płakałam głośno, bo chciałam żeby On zobaczył moje łzy - myślałam, ze Go to zmieni...
Przed chwilą siedziałam tam z tatą i ...
I zobaczyłam, ze On się rzeczywiście zmienił.
Postarzał się, spokorniał.
Kiedy patrzę jak bawi sie z mała Karolinką albo Emilem - wtedy myślę jak bardzo dobrym byłby dziadkiem dla moich dzieci.
I boję się, ze moze nigdy nie będzie...
Ktoś tam spiewał stara piosenkę ' to ostatnia niedziela' a ja myslałam 'Jezu, a jesli to jest nasz najlepszy czas?!? Jeśli...'
Dlaczego chciałabym Go zmienić? Jakie ja mam prawo, żeby od Niego wymagać tego czy tego? Ile ja w zyciu zobaczyłam, żeby Im mówić jak mają zyc?
Nic nie rozumiem - muszę to wreszcie zrozumieć.
A mama lezy chora.
Nienawidzę tego czasu - od dzieciństwa się boję, ze...
Nigdy bym nie była tym, kim jestem gdyby nie Oni.
I mogłabym iść teraz do Nich - powiedzieć im to wszystko.
A jutro? A jutro rzuciłabym im padline pod nogi. Nie chce.
Tak naprawde to nie potrafiłabym im tego powiedziec.
Postaram się Im chociaz to pokazać.
Robiłam dziś przetwory z jabłek.
Jeśli kiedyś do mnie przyjdziesz i otworzymy słoiczek - wiedz, ze jesz dżem z niezwykłego dnia.
I ta podróż.
Ta podróż była mi tak bardzo potrzebna.
Zrozumiałam.
Stałam pod wielkimi kasztanami i wiedziałam, ze to jest ten czas i to miejsce.
'Pokora to wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, za to jak ono wygląda. To wzięcie odpowiedzialności za wszystko co się nam zdarza.
To głębokie postanowienie, że zrobi się wszystko, aby wyglądało pięknie, aby gościły w nim szczęście i miłość, poczucie spełnienia.
Pokora to słuchanie wewnętrznego głosu, to poddanie się kierownictwu swego Wyższego Ja, to rezygnacja z ego.
Pokora to przyjęcie życia takim jakie ono jest naprawdę. To uwolnienie żalów do życia i do Boga.
Pokora jest wtedy gdy nie mamy już śmiałości wygadywać bzdur, o tym, że nie ma w życiu sprawiedliwości i że jest ono okropne.
Pokora nie jest bezdradnym przyjmowaniem ciosów, ale stawieniem im czoła - rozprawieniem się z nimi, bo te ciosy to nic innego jak tylko nasza własna kreacja.
Pokora to odnalezienie siły w sobie, nawet jeśli wydaje się, że nie możemy już zrobić nawet jednego kroku dalej.
Pokora to uchwycenie się tej siły w sobie i wprowadzenie jej do każdej dziedziny naszego życia.
Pokora to głęboka wiara w to, że ta siła może wszystko.
Pokora to zaakceptowanie w sobie czystości i niewinności, nawet jeśli zawsze mówiono ci inaczej.
Pokora to głębokie zaufanie do procesu życia i wiara w nasze całkowite ocalenie.
Pokora to akceptacja własnej mocy i zdolności tworzenia szczęścia.
Pokora to świadomość obfitości życia, nawet wtedy gdy mamy w ustach jedyny i ostatni kęs.
Pokora to wiara w nasze piękno, nawet jeśli obraz w lustrze nie w pełni nam się podoba.
Pokora to łagodność w stosunku do siebie i swoich bliźnich.
Pokora to wiara w naszą wewnętrzną mądrość, nawet jeśli zawsze myśleliśmy, że my nic nie wiemy i nie umiemy.
Pokora to głębokie umiłowanie życia i jego mądrości.
Pokora to szacunek do każdej formy stworzenia. Pokora to działanie, a nie bierne oczekiwanie'
Uczę się...
03.09.2004 :: 16:36 ::::::: [ownlog.com]
free
Minęło kilka chwil. Już się ocknąłem... chodziły po mnie dreszcze, od czubka głowy po plecach w dół, tak jak wtedy gdy słucham niektóre utwory klasyczne lub współczesne songi
Mam ochotę przytulić te myśli i Ciebie...
02.09.2004 :: 20:28 ::::::: [pa8.barlinek.sd]
tylkoja
...i rób notatki byś nigdy nie musiała zopomniec o tym co teraz mowi Ci serce...
02.09.2004 :: 14:39 ::::::: [cdk39.neoplus.a]
hmm
:o)
02.09.2004 :: 11:07 ::::::: [83.16.113.210]
agaetis
i już i tak dużo umiesz, naprawdę
02.09.2004 :: 09:12 ::::::: [ahr162.internet]
zdzblo
a nad morzem tak niesamowicie błękitne niebo... i promienie słoneczne... checesz? urzyczę Ci trochę szumu... spokoju i ciszy...
02.09.2004 :: 00:36 ::::::: [byc49.neoplus.a]
miks
jak ja lubię te jabłkowe przetwory codzienności
dasz skosztować?
01.09.2004 :: 23:19 ::::::: [polsl0-5.rybnet]
Gabi
wiesz... :)
|