nieistotne.ownlog.com
ownlog.com

Qrcze tak chciałam dzis napisac, ze wszystko jest super, ale...własnie miałam małe zwaracie z moja rodzicielka. Opowiem: wiec pytałam się Zosi, czy nie dałaby mi kasy na prezent, bo w sobote ide na urodziny...powiedziała ze ok ale po 1-wszym, bo wczesniej nie ma kasy. Wiec sie dzis grzecznie pytam czy juz ma te kase,a ona mi mówi, że da mi tyle co daje co miesiac i ani złowtówki wiecej!
No to mogła tak mówic od razu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak ja kupie prezent to juz mi z tych paru marnych groszy nic nie zostanie :[
Pozostanie mi chyba jesc makulature...
A ona sie smiała, ze tego to akurat mamy full
No i rozmawiaj z rodzicielka poważnie.....
Zagrzała mnie i tyle,bo lubie znac swoją sytuacje, a nie tak nagle boom!

Ok, juz sie nie żale, juz mi przeszło...przynajmniej nie mam już ochoty nikogo pobić










20.09.2004 :: 19:20 ::::::: [bdr74.neoplus.a]
www.Dla-Pawla.e
hehe moral z tego ze musimy zaczac same na siebie zarabiac:P


13.12.2003 :: 21:20 ::::::: [149.156.124.14]
ticia
dziekuje za udzielenie mi subiektywnej odpowiedzi na forum:) duzo osob sie z zgadza sie z Twoim zdaniem tzn ma podobne powody by "blogowac".Ale ja ejdnak pozwole sie "przyczepic" do Twojej wypowiedzi i zadac Ci jeszcze kilka pytan. Dotycza one bardziej twpjej osoby. Napisales,ze duzo osob odkrywa tutaj siebie w calosci. Ciebie rowniez to dotyczy? Czy piszac na blogu prawde o sobie spotkales sie ze zrozumieniem innej osob,ktora mogla sie opieac tylko i wylacznie na notkach,ktore miesciles na blogu?Czy sa stale osoby,z ktorymi utzrymujesz tutaj kontakt tzn czy mozesz pwiedziec ze stworzyles z nimi tutaj swoja mala grupe spoleczna?I w koncu,czy w przypadku,gdy spotkales sie z tymi osobami w rzeczywistosci ta prawda o nich zapisana w ich blogach okazala sie rzeczywiscie prawda?To ze ludzie w wirtualnej rzeczywistosci zmieniaja swoje tozsamosci jest czestym zjawiskiem.Natomiast zastanawiam sie czy czasem nie dzieje sie na odwrot.Tzn czy ludzie tak kieruja swoim zyciem,aby bylo ono warte opisania w blogu;caly czas zyja "ze swiadomoscia bloga".Co o tym sadzisz?bardzo chertnie bym uslyszala o Twoich wszelkich doswiadczeniach zwiazanych z blogiem.Jezeli tylko znajdziesz chwilke czasu to prosze o odpowiedz.subiektywna oczywiscie:)

PS A tak a propos Twojego dzisiejszego wpisu,to chyba faktycznie blogi pomagaja rozladowac negatywne emocje


04.12.2003 :: 00:15 ::::::: [212.122.200.217]
soulfly
Moja mama tez mnie dzis zdenerwowala..ale nie to ci chcialam napisac. Tak, mysle, ze stacilam przyjaciela (i tez najbardziej mnie TO boli) zwsze moglam mu wszystko powiedzec i zawsze mnie wysluchal, teraz nie ma czasu, jakos glupio...ale staram sie dosc czesto z nim rozmawiac, dziwne, ale robi mi sie lepiej, wiec popieram twoj pomysl. Poprostu swierdzilam, ze gorzej byc nie moze, tylko lepiej, wiec rozmawiamy na gg dosc czesto...Nawet niekiedy na spacerki chadzamy. Spoko bedzie dobrze - onhisown nie pozwoli nam myslec inaczej :) Musi minac czas (podobno) ale ile?? Bo u mnie juz dosc duzo minelo...buziaki, trzymaj sie - nie jestes sama!


03.12.2003 :: 23:54 ::::::: [212.122.200.217]
onhisown
Spoko mamusie to te osoby ktore moga nas wqrzac i maja do tego absolutne prawo. Przypomnij sobie jak musiala sie wqrzac ja zmieniala ci pieluszke a ty nogami fikalas...jakie akrobacje musiala robic zebys sobie nozki nie zabrudzila :P