|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
To będzie długa notka, bo ostatnio nie mam gdzie się wygadać. Ciągle siedzę tylko w tych papierkach. Dziś teoretycznie miałam dzień wolny, ale cały czas spędzałam na analizie tej cholernej dokumentacji - pieprznęłabym tą w kąt gdyby nie te napięte terminy:( W ogóle jak badana przez mnie placówka zażyczy sobie zobaczyć moją pracę, to co ja wtedy zrobię? Przecież gnoję ich tam jak tylko się da, bo bździochy same wypisują Kupa pracy. Jutro też kicha, bo wychodzę z domu o 5 rano!!!!! a wracam koło 21, obiecałam jechać pomóc Julce w warsztatach: lol, ale się będzie działo 40 dzieciaków upośledzonych w stopniu umiarkowanym?.odpłynę
Ale nie o tym chciałam pisać...chciałam o tym, że znowu udało mi się z Nim rozmawiać. Było dobrze, do czasu. I taki moment: (tak mniej więcej)
Ja: ( coś tam mówię jak zawsze dużo i szybko)
On: ( przerywa mi cichutko) Wiesz? wiesz..jednego tylko żałuję
Ja: ( z rozpędu mówię dalej, nagle przebłysk!!) Co, co,co powiedziałeś? czego żałujesz?
On: A nie, nie nic
Ja: No powiedz.
On: Nie.
Ja: Ejjj, no proszę.Wiesz przecież, ze tego nie znoszę.
On: A zawsze mówiłaś, ze bardziej nie znosisz nieprzemyślanych a mimo wszystko wypowiedzianych słów; bo słowa mają siłę- nie pozostają obojętne. Więc ja nie dokończę tego zdania.
Ja: To, po co w ogóle zaczynałeś?
On: ...
Ja: Zabić się haczykiem z własnej wędki.
On: Cóż.
On za dobrze mnie zna. Kiedyś sprawiało to, że wiedział jak sprawić radość, teraz wie jak sprowokować łzy i złość. Cholera, mam tylko nadzieję, że nie robi tego celowo/ świadomie.
"Cóż" co to jest k*** za stwierdzenie? Postanowiłam go już nie używać, bo zwyczajnie jest puste.
Co z tego będzie? ...albo wszystko się posypie na dobre albo ....albo będzie wreszcie normalnie.
Coś pozytywnego...coś pozytywnego...coś pozytywnego...próbuję przywołać coś pozytywnego
O jest!
1. Fistaszek ma dziś rodzinki :)
Wszystkiego najlepszego :*
2. Mam wreszcieeee moje płytki :D Dranie! Jak można tak długo je trzymać ? ! ? ( Hehehe..sama nigdy nie mam czasu, by oddać, to co pożyczyłam :/ )
11.12.2003 :: 21:18 ::::::: [195.114.180.192]
Luna
Tylko ta ciekawość, co tak właściwie chciał powiedzieć.
"Wszystko się dziwnie plecie, na tym bożym świecie..." ;)
11.12.2003 :: 00:05 ::::::: [80.49.96.145]
kamiennatwarz
:o) Fascynujący dialog. Choć prawdopodobie pokazuje jak lepiej nie rozmawiać. Nie żebym się mądrował bo sam zachowuję się czasem na tyle głupiutko ,że pysznienie się pozbawione jest racjonalnych podstaw :o) Do sulfly również... Jeśli chcecie bardzo się dowiedzieć to musicie być bardziej rozsądne. Popierwsze nie każdy wie co czuje, raczej powiedziałbym ,że jest to żadkość. Wymaganie natychmiastowej odpowiedzi jest skazane na porażkę (zwłaszcza jeśli chodzi o chłopców). Zwłaszcza mówienie o uczuciach jest trudne, lub tego co złości smuci, etc. Dochodzi do tego lęk, że to co się powie zostanie zlekceważone, odrzucone, zignorowane... proszę dajcie przestrzeń nie ją zabierajcie. Niech ktoś będzie miał bezcenną sposobność powiedzenia właśnie tego co przychodzi mu naturalnie, lub wyrażenia tego na swój sposób. Oczywiście można kogoś czasem przycisnąć... ale nigdy nie wolno od tego zaczynać :o) Pozdrowionka mega cieplutkie :o)) Hej ho. Śliczny ownlog :)
10.12.2003 :: 12:28 ::::::: [209.51.131.254]
krolowaelfow
nie lubię jak ktos nie dokańcza tego co zaczął mówić
09.12.2003 :: 20:56 ::::::: [212.122.200.217]
soulfly
ehh...on przynajmniej chce cos powiedziec, a moj byly, to w zyciu mi nie powie, co go boli, czego zaluje, a z czego sie cieszy, pocaluje mnie tylko niespodziewanie...i juz..bez slowa wyjasnienia...:(
|