nieistotne.ownlog.com
ownlog.com

Jeden z moich ulubionych poetów ks. Michał Kuś kiedyś napisał:
"Skazujemy się codziennie
na niechybną
śmierć
przez zmiażdżenie wargami
oślepiamy
wyciągając na światło dzienne
rzeczy, które winny zostać w ukryciu.
To wszystko jest cudzołóstwem
Po co nam łowić ryby cudzych zachowań"

Ksiądz Michał jest osobą, która nauczyła mnie patrzeć na wiarę jako na mój wybór, moją decyzję, moją radość, mój smutek, moją troskę i moją obojętność....wiara jest MOJA - nie cudza! I to ja ponoszę odpowiedzialność za to jak jest....

Dziś podjełam bardzo ważną, może jedną z ważniejszych decyzji w moim życiu...
po pół rocznej przerwie zawitałam u kratek konfesjonału,
po dwóch miesiącach wreszcie udało mi się wejść do kościoła,
uklęknąć,
pozwolić by popłyneły łzy- by oczyściły,
pozwolić Mu mnie przytulić na nowo,
usłyszeć Kocham,wróć, nie gniewam się, tęskniłem...
samej wypowiedzieć te słowa..."tęskniłam"
dałam się ukołysać....

Dziś postanowiłam znowu robić to co dyktuje mi serce....znowu być wolną...

Nie rozumiesz mnie? - nie musisz...

Ja zrozumiałam.

I dziękuję, ze nie usłyszałam gotowej recepty. Dziękuję za to, że usłyszałam "nie wiem co powiedzieć" ...potrzebowałam żeby mi ktoś powiedział "masz racje to nie takie proste, masz problem, ale pomogę Ci go rozwiązać - będę się starał" i usłyszałam to.

Nie jestem jeszcze spokojna, bo targają mną myśli, emocje, jest ich tak duzo, ale teraz wiem, ze znajdę to ukojenie, ze sobie poradze... Przemkowi wreszcie spojrze w oczy i powiem " jestem szczęśliwa, mam się do kogo przytulić" (nawet jeśli nie będzie to nikt tak 'namacalny' )...przytulę się do Ciebie Boże...tak będzie mi dobrze....tak dobrze....

Robię to co chcę robić, mówię co chcę powiedziec, kocham tych których chcę kochac, przyjaźnie się z ludźmi tak bardzo mi bliskimi...jestem szczęśliwa...

Zrozumiałam, jak ważne jest mówienie...jak potrafi być cenne....Dlaczego nie mówimy tego co myślimy? Dlaczego tak często zamykamy w sobie to czym moglibyśmy się podzielić, a co innym sprawiłoby radość? Dlaczego obelgi, oszczerstwa tak łatwo uchodzą z ust, a prawda i pochwały, tak rzadko....?
Zawsze staram się mówic to co czuję, nieważne czy to dobre czy złe...mówie...za to mnie ludzie cenią- tak przynajmniej mówią; wiedzą, ze jeśli oczekują szczerej odpowiedzi to ja nie zawiodę. Mimo, ze czasem szczerość nie popłaca , bo ludzie kłamią prosząc o prawdę, ale ja ją wolę od nawet najsłodszego kłamstwa...dalej tak będę robić. Będę mówić prawdę...ona jest mi konieczna jak tlen, jak słońce , jak miłośc...a moze Prawda i Miłość mieszkają gdzieś bardzo blisko siebie ...?

Dziś działo się tyle rzeczy, dzień wypełniony był radością, przemysleniami, spotkaniami z bardzo bliskimi mi ludźmi....jestem wdzięczna, ze 12.12.2003 był takim mądrze przeżytym dniem....

Chciałabym móc mówić to codziennie przed zaśnięciem, chciałabym byście i Wy mogli to mówić....

Uciekam spać, spać tak dobrze jak wczoraj ....

Kołysanka na dobranoc: "Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem,
Niech się rzeka nie kojarzy z rzeką łez.
Są na świecie dobre okna w dobrym mieście.
I ta wiara, że w człowieku - człowiek jest."

Dobrej nocy życzę.... :*

p.s. Nie jestem nieistotna, mam na imię Gośka.











14.12.2003 :: 13:48 ::::::: [jj110.neoplus.a]
Pamietnik
o bosh... popłakałam się :]
Pierwszy raz kiedy czytam czyjąś notkę łza mi się w oku kręci...Jesteś kochana, dziękuje Ci za to że jesteś i za to że prowadzisz tego bloga :] Piękne jest słowo kocham,
Piękne jest jego brzmienie.
Jeśli ktoś kogoś kocha,
Ciężkie jest jego cierpienie.

KOchaj ludzi, bo warto , kochaj i postaw swój świat na twardo :]
Pozdrawiam i jehce raz dziękuje.


14.12.2003 :: 11:01 ::::::: [80.49.72.86]
jpowietrzem
Czy to dobrze, czy źle, że płacze? Cholera, jaka ta notka jest mi bliska! Może dlatego, że sama tak niedawno oczyscilam sie z tego potwornego bólu i grzechu...

***

Jeszcze się kiedyś rozsmuce,
Jeszcze do Ciebie powróce,
Chrystusie...
Jeszcze tak strasznie zapłacze,
że przez łzy Ciebie zobaczę,
Chrystusie...
I z taka wielka załobą
będę sie modlił przed Tobą,
Chrystusie,
Że mój duch przed Toba kleknie
i wtedy serce mi pęknie
Chrystusie...

-Julian Tuwim


13.12.2003 :: 12:07 ::::::: [62.87.174.178]
Avesheth
Eh, Gośku, Gośku wiedziałam że skasują mi go w najmniej odpowiednim momencie, a ja taki ładny, długi komentarz napisałam... ;)
W każdym razie chciałam Ci podziękować za to że... poczułam, że ta pisanina nie była aż tak bezsensowna, że... eh, nieważne, wiesz o co mi chodzi :)
Jeszcze raz wielkie dzięki, nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczyło :]
Znając moją nieobliczalność i zmianę decyzji 100 razy na minutę jutro znów mogę wznowić działalność, więc chyba nie mówę definitywnego "żegnaj" ;)
Trzymaj się :*


13.12.2003 :: 11:48 ::::::: [212.122.200.217]
soulfly
Gosiu, tak jak Ty staram sie zawsze mowic szczerze wszystkim, to o co pytaja, niestety czasami ludzie nienawidza takich jak ja czy Ty, bo boja sie prawdy...albo sa zazdrosni. Ciesze sie, że zwrocilas sie do Boga - wiele razy juz sie przekonalam, że on potrafi pomoc, jednak strasznie trudno zebrac sie, isc i wyznac mu wszystkie grzechy i niedoskonalosci...


13.12.2003 :: 10:40 ::::::: [81.15.194.172]
niewazne
ja nie umiem uwierzyc ... nie potrafie uslyszec ... jestem realista , jak nie zobacze to nie uwierze
podziwiam takich ludzi jak Ty


13.12.2003 :: 09:52 ::::::: [154.yxS.interka]
inspiracion
Bardzo cenię ludzi którzy oddają prawdziwej szczerej wierze, którzy potrafią powiedzieć "idę do ciebie Boże,wybacz że sie oddaliłam-em". Ja niestety (mówię niestety bo wierzyć w coś trzeba) nie wierzę... i patrząc na osoby takie jak ty, jak twoja notka, widze co pięknego tracę...ale ja potrafie tego poczuć... nie potrafię juz uwierzyć w boga. Stwierdzam ze jest- z przyzwyczajenia, tak mi narzucono i tak ma być. Zatraciłam się... i ciężko jest powrócić. Ciekawe czy się to kiedyś stanie. Czy to poczuję jak ty. To chyba miłe :-(


13.12.2003 :: 08:59 ::::::: [195.114.178.142]
Luna
Gosiu... jesteś naprawde wyjątkową osobą. Coraz rzadziej spotyka się ludzi, którzy potrafią być szczerzy bez względu na sytuację. A pytań zaczynających się od 'dlaczego...?' jest coraz więcej... Tylko odopowiedzi jakieś takie zamglone...


13.12.2003 :: 01:00 ::::::: [212.122.200.217]
onhisown
Qrcze...sam nie dawno cos takiego przezylem.. teraz stalas sie na prawde wierzaca... dobrze ze nie patrzysz na powiezchownosc kosciola...tak jak niektorzy.
Nie zwracaj uwagi na to co sie dzieje wokol budynku zwanego kosciolem.. bo to jest "wspolnota serc" i to jest najszczersza prawda



13.12.2003 :: 00:16 ::::::: [80.49.96.145]
kamiennatwarz
Cześć Gosia :o) Powodzenia:o)