|
Chciałabym Cię owinąć jakimś magicznym kocem dajacym to bezpieczeństwo, które utraciłeś.
Chciałabym cofnąć czas.
Raz jeden w zyciu o niczym innym nie marze.
I tak strasznie się boję, ze nie mam już sił.
Sił na sen, sił by jeść, sił by opowiadać o tym co się stało.
Wiotczeją mi nogi, kiedy widzę ciągle jeszcze tą zmywaną na kolanach krew.
I kilka razy dziennie czuję zapach gipsu i sterylności dawno już wymieszany z zapachem osobistych tragedii.
Z zapachem spuszczonego wzroku siedzących w poczekalni.
Ze szlochem tych, którzy się boja,
z bólem serca
i mietowymi tabletkami uspokajającymi.
Siedzimy przy stoliku nakrytym ceratą.
Myslimy co dalej.
Gotują się w głowach myśli splatane bezsensownością gdybania.
Modlitwą jest delikatne poprawianie Ci prześcieradła.
Modlitwą... nic innego nie potrafię.
Modlę się słowami: Proszę Cię Tato już wystarczy. Wystarczy. Nie pozwól by jeszcze...
23.03.2005 :: 12:35 ::::::: [62.89.84.100]
corso
ciezko
22.03.2005 :: 15:32 ::::::: [212.122.214.1]
soulfly
byłam ,przeczytałam, tule.
22.03.2005 :: 00:51 ::::::: [80.51.253.158]
whisper
sił. tyle, ile będzie trzeba..
więcej i więcej
weź moje
mi nie potrzebne
może się przydadzą..
/dbając o innych nie zapomnij dbać o siebie.. bo sił braknie.. nawet naszych dwóch..
22.03.2005 :: 00:46 ::::::: [ownlog.com]
jak-trawa
Nie daj się duchom szpitalnym...
21.03.2005 :: 21:43 ::::::: [ownlog.com]
free
Modlitwa to dużo...
21.03.2005 :: 09:35 ::::::: [195.82.185.65]
Gabi
"mozna się bać i że z tym strachem się wygrywa' bo ktoś pomaga" +...
modle się...
czuje ...
20.03.2005 :: 21:54 ::::::: [194.150.197.225]
btw
:(
|