nieistotne.ownlog.com
ownlog.com


Niedzielny poranek, telefon od Kaśki (byłej współlokatorki z akademika).
Ona nie żyje.

Umarł Mistrz.
Kolejny.
Staff pisał, że 'śmierci się trzeba uczyć jak życia'.

Co mi zostało po Niej? Sterta notatek, parę wspólnych zdjęć, wpis w indeksie, numer telefonu, pod który dzwoniąc już nigdy nie usłyszę jej głosu. Został kształt jej zawsze skrzyżowanych łydek, zielony sweter, upięte starannie włosy, ciepły uśmiech i przenikliwe oczy. Zostało mi to bogactwo, jakim się zawsze dzieliła. Została konieczność przytulania się do najstarszych zabawek z dzieciństwa - tego uczyła. I żeby być kompetentnym, stanowczym i ciepłym. Szczerym, bogatym - bo wtedy ma się co rozdawać.
Zostało coś więcej.

W martwych dłoniach niesiemy już tylko to, co daliśmy innym

Wiem, ze niesiesz na tych dłoniach tak wiele, ze uginają się pod ciężarem dobra przelanego na innych.
Wiem, ze Twoja śmierć wzruszyła nie tylko mną.
Byłaś Mistrzem.
Jesteś.

I pewnie dlatego, ze dla jednych jesteś mistrzem dla innych byłaś wrogiem. Taką cenę ponoszą ludzie wyraźni, odważni, mądrzy.

Wiesz... kiedyś marzyłam, że przyjadę do Ciebie 'pochwalić' Ci się moimi dziećmi. Powiedziałabym wtedy, że w jakimś sensie dzięki Tobie tak je wychowałam. Że się poszczycę jak dobrze odrobioną pracą domową.

Nie doczekamy się.

... ale jeśli kiedyś będę mieć swoje dzieci, będą wiedziały o Tobie. Będą miały swój kocyk, miejsce do rysowania na ścianie i bogactwo książek ...

Dziękuję.

'Gładka jest woda tam gdzie strumień płynie głęboko'[W. Szekspir]

Właśnie gładką Ciebie zapamiętam. Gładką...


---
Boże, czy brak czasu, że tak często w kalendarzu muszę wpisywać słowo 'pogrzeb' ?







27.04.2005 :: 12:13 ::::::: [80.55.208.90]
raisa
jest. i pozostanie na zawsze. nie tylko w życiu - w Tobie.

/a ja tak bardzo się boję jej operacji. babciu, dasz radę, musisz... / musi, prawda?


25.04.2005 :: 20:25 ::::::: [80.51.253.158]
whisper
dobrze, że był Ktoś Taki w Twoim życiu.
był?
jest.


25.04.2005 :: 15:46 ::::::: [195.82.176.135]
ofelka
dla mnie była wrogiem...ale tylko i wylacznie z mojej winy...tak naprawdę,to bardzo ją ceniłam...cenię nadal...mimo wszystko cos zostało we mnie z jej słów...dużo...


25.04.2005 :: 13:04 ::::::: [80.53.150.102]
agaetis
na razie napiszę o sobie - do mojej notki: jestem ironistką, Gosiu. w pewnym sensie, bardzo lubię promocje.


25.04.2005 :: 09:28 ::::::: [195.82.185.65]
Gabi
Pamiętam ten wieczór w którym mówiłaś mi o Niej :-)
Myśle, że ona już jest dumna z Ciebie,że Jej pasja nauczania 'życia' -Jej prostota mądrości nie poszła na marne,ale została w Twoim sercu...
Czuje wzruszenia...
.


24.04.2005 :: 22:26 ::::::: [217.98.209.198]
gosiurek
.............................:(