|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
Przyszedł taki czas, choć może chwilowy zupełnie, że nie zazdroszczę Krzychowi tych chwil na Mauritiusie. Żadnemu z księży nie zazdroszczę, nawet temu, co Go w sobotę namaścili krzyżmem świętym, a wczoraj go dzieci wianuszkiem czystości obtoczyły. Nie zazdroszczę Aśce tych Stanów, komuś, kto ma nową żonę, plany na przyszłość, umowę z wydawcą i Im nie zazdroszczę tych zaproszeń ślubnych, które rozdawać zaczną od jutra.
Mogłabym zazdrościć tej pani z autobusu, która najwyraźniej wykupiła już moje kolczyki z komisu i była dumna z ilości szlachetnych metali jakie są jej, w niej, na niej.
Nie, nie zazdroszczę jej, cieszę się, ze ktoś poczuł sympatie do rzeczy, które we mnie wzbudzały wspomnienia sytuacji zupełnie nieprzyjemnych.
Mogłabym zazdrościć komuś, kto nagle jak na zawołanie potrafi zmienić kierunek jazdy, zawrócić, przez okno porozmawiać o niczym z sąsiadem. Nie zazdroszczę - jeszcze się tego nauczę.
Zazdroszczę kotu, że się daje pogłaskać uśmiechniętym ludziom i nikt mu nie ma za złe, że odchodzi bez słowa.
uśmiechem kwituje to, na co patrzę
21.05.2005 :: 10:42 ::::::: [195.82.176.135]
ofelka
a ja zazdroszczę...czego i komu - mniejsza z tym...ale dobrze,że jestem taka jaka jestem (powiało ich3) ;)
17.05.2005 :: 11:16 ::::::: [62.89.84.100]
corso
koty bywaja rozne
moj gryzie i nie daje sie glaskac
17.05.2005 :: 09:02 ::::::: [193.91.30.154]
reprobus
Nikomu nie zależy na kotach. Szczególnie uśmiechniętym ludziom.
16.05.2005 :: 19:19 ::::::: [ownlog.com]
jak-trawa
Tak, jest bardzo dużo rzeczy, których się jeszcze nauczymy. Może też tego, że odchodzenie bez słowa nie zawsze jest najlepszym wyjściem...
16.05.2005 :: 16:13 ::::::: [194.150.197.225]
open
jest wielu ludzi ktorym zazdroszcze,
robic to po cichu bez zadnych wylewow osobistych chyba nie jest zle..
bardzo motywuje
|