|
Jestem
tylko o czym tu pisać?
o tym, że są Dni Matki zapisane pod znakiem wypadających po chemii włosach
czy lepiej o tym, ze rok temu dotykałam Jej zimnej ręki i cały dzień mimo upału jest mi zimno z jej nieobecności
Są chwile ciepła, o których potrafie mówić każdemu: czytam interesujacą książkę, opalając przy tym ramiona i kolana.
30.05.2005 :: 18:14 ::::::: [ownlog.com]
free
Dzień Matki jeszcze istnieje dla mnie...
nie ma już w tym sensie dnia ojca.
Pozdrawiam :*
28.05.2005 :: 15:49 ::::::: [83.17.238.134]
indi
Pamiętasz...
Spokoju życzę.
27.05.2005 :: 08:41 ::::::: [193.91.30.154]
reprobus
Njbardziej zimno jest wtedy, gdy zapominasz jak wygladali i nie wiesz juz, czy byli kiedykolwiek
26.05.2005 :: 23:44 ::::::: [194.150.197.225]
open
tulę
(nic madrego powiedziec nie umiem
a w necie chyba o to chodzi by bylo wszystko dostepne, lubie aś)
26.05.2005 :: 22:27 ::::::: [ownlog.com]
jak-trawa
Są takie Dni Matki. Są też takie Dni Ojca...
Ściskam mocno, choć wiem, że Cię to nie zagrzeje.
|