|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
Tak będzie lepiej - przynajmniej na jakiś czas muszę się schować z ownlogowaniem.
Z resztą wracając do domu po 18 i tak już nie mam sił na mądre wywodu, podsumowania. Nie mam też czasu na książki, a oczy zamykają mi się na pierwszej zaczętej stronie. Wszędzie widzę faktury, wnioski, tabelki, podania, w domu odbieram telefon z urzędniczym akcentem. Zasypiam w wannie, choć staram się mieć czas chociaż na film, zdrowaśke, przyjaciół i umycie zębów.
To nieprawda, że ja passuje - ja bardzo się cieszę z tej pracy, ze swego rodzaju niezależności, z kontaktu z ludźmi, z ruchem i spokojnym miejscem na kawę i z 4 minut pogawędek o niczym. Lubię to, co robię.
Jutro wstaję o 5 - też do pracy, jadę Marcie pomóc w hurtowni.
Niedziela będzie świętą.
Mam 2 prośby:
- Mama Tomka w szpitalu, pomódlcie się.
- Jak ktoś wie jak się kończy "arizona dream" to niech opowie, bo ja zasnęłam na końcówce.
Pozdrawiam.
11.07.2005 :: 16:22 ::::::: [194.150.197.225]
btw
ja zmeczona choc bez pracy.
lata wiec !:)
10.07.2005 :: 12:53 ::::::: [ownlog.com]
free
Nie chciałem Gosiu, żebyś poprawiała.. to Twoja suwerenna decyzja ;) zrozumiałem od razu co masz na myśli a to co napisałem to taka gra słów która mi na myśl przyszła :)
Pozdrawiam :*
08.07.2005 :: 22:24 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
[dzięki - poprawiłam]
08.07.2005 :: 22:22 ::::::: [ownlog.com]
free
Jeśli nie pass-ujesz, to może pasujesz do tej pracy, albo ona do Ciebie ;)
Arizony chyba nie widziałem.. w każdym razie nie kojarzę.
Nie wiemy co w tej chwili jest najlepsze dla mamy Tomka, ale o dobro dla wszystkich pomodlić się nie zaszkodzi..
|