|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
Znów dni zaczęły latać odrzutowcami. Znowu praca, stresy, bo ktoś coś nie tak, bo skończył się tusz w drukarce, psuje się ksero i ktoś nie dostał tego, czego chciał. Słucham tylko o tym i uciekam na górę, do mojego zbawiennego zastępstwa, gdzie cicho i po mojemu.
Półtorej godziny nocnych pogaduch z Międzyzdrojami, bo taniej, bo tęsknię i poryczałam się, że to tylko telefon a mi brakuje obecności takiej do gęsiej skórki. ‘Odbijemy to sobie’…tak odbijemy.
Wypłaty tak dużo, że nie wiadomo jak zorganizować to ‘szaleństwo’.
Siedem tysięcy złotych ciągle jest stanem nieosiągalnym a coraz bardziej potrzebnym. Boże, jak to zrobić? Jak? To nie jest banalny cel, to nie na zabawę, przyjemności – wtedy bym się o te pieniądze nie modliła.
Śni mi się notorycznie, ze ktoś mnie okrada, a ja nie płaczę, że coś straciłam materialnie ryczę, że „ludzie są podli i upadają nisko nisko, a ja w komórce przecież wszystkie namiary mam”.
Empirycznie stwierdzam, że tipsami to mogę jedynie drapać za uchem…
|