|
Marzę tylko, żeby Go móc zdrowego przytulić nieograniczona jednometrową rurką i wenflonami.
Choć nie rozumiem i ciągle się boję.
Wierzę w cud.
27.10.2005 :: 21:20 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
dziękuję
27.10.2005 :: 20:38 ::::::: [212.182.115.130]
clarice
bo cudy po to są.
żeby w nie wierzyć.
i żeby mogły się stawiać.
chociaz czasami wydają sie takie zwyczajne.
:*
26.10.2005 :: 23:31 ::::::: [194.150.197.225]
btw
i bedzie cud. moj mnie codziennie odwiedza,
sily:*
26.10.2005 :: 22:22 ::::::: [212.76.37.146]
dzieciuk
i ja wierzę.
24.10.2005 :: 10:44 ::::::: [212.106.169.1]
Yel
Wierzę w ten cud z Tobą.
23.10.2005 :: 13:54 ::::::: [83.16.113.212]
agaetis
Gosiak..
to najwięcej, ile można - ta wiara, więc się jej trzymaj..
23.10.2005 :: 10:21 ::::::: [ownlog.com]
colour-of-air
:*
22.10.2005 :: 21:59 ::::::: [83.30.78.151]
miks
czasem mam wrażenie, że wszyscy spotkamy się na Wybrzeżu Armii Krajowej
Król musi być potężny, skoro wystarczy Mu taka armia 'zdechloków'
poligon mamy niezły
pozdrawiam Wszystkich Brothers In Arms
21.10.2005 :: 16:44 ::::::: [80.48.10.253]
Gabi
a ja boje sie marzyć...
boję się INSTYTUTU ONKOLOGII, daty 24 listopada...
boję się,że babcia nie doczeka upragnionego wesela swojej wnuczki...
boję się,że nie wypowiem już ani słowa...
A jednak wierze,tylko obawiam się,że bardzo naiwnie...
ale wierze...
przytulam Cię i modle się jak tylko potrafię aby mały wrócił cały do domu i abyście jeszcze usłyszeli jego radosny śmiech :)
20.10.2005 :: 21:19 ::::::: [212.160.70.88]
mojadusza
bo cuda czasami się zdarzają...
|