|
Czy myślisz, że można budować rzeczywistość na wyimaginowanych okolicznościach?
Czasem myśle, że skoro nic innego nie skutkuje, warto trzymać się czegokolwiek, nawet jeśli to cokolwiek jest cholernie nierealistyczne...muszę się czegoś trzymać!
28.01.2004 :: 16:53 ::::::: [polsl0-5.rybnet]
Yelonka
rzeczywistosc.. jesli nie upiekszalibysmy sobie sami swiata, nie stawarzali go w glowkach swoich NIERZECZYWISTYM pewnie...bylby jeszcze gorzej tej ludzkosci..
28.01.2004 :: 16:09 ::::::: [pc86.kepno.sdi.]
jpowietrzem
rzeczywistosc jest zupelnie inna niz nasze marzenia :(
28.01.2004 :: 15:02 ::::::: [host-ip14-225.c]
open-your-mind
lepsza cos od niczego...
28.01.2004 :: 13:31 ::::::: [ownlog.com]
krolowaelfow
niektórzy pisali mi na logu, że szczęście jest ułudą, kłamstwem, a ja na tym zbudowałam moje zycie... i ma się ono bardzo dobrze!
28.01.2004 :: 03:32 ::::::: [pe89.jeleniag.c]
freeghost
Ja również winien jestem wyjaśnienie. Pisałem tak jakby wszyscy potencjalni czytelnicy mnie znali. Zapomniałem, że tak nie jest. Byłoby bardziej komunikatywnie gdybym słowo "realistka" ujął w cudzysłów zdradzając intencję zabarwioną ironią.
Prawda natomiast nie jest dla mnie wyłącznie tym co można dotknąć. Prawdę każdy odkryć musi sam. Osobiście odkryłem, że imaginowanie mądrych celów powoduje materializowanie się okoliczności które do tych celów prowadzą. Przepraszam za nieporozumienie.
Ja też życzę Ci wyłącznie wielkiego dobra i pozdrawiam gorąco :)
28.01.2004 :: 02:20 ::::::: [pd145.zdzieszow]
kamiennatwarz
Zakrywasz to co chcesz napisać mgłą abstrakcji. Odrealnionej. Jest ciężko ??? Tak czy inaczej pozdrowionka cieplutkie, byś wiedzała ,że conajmniej jedna istota więcej dobrze ci życzy :o))) :PPP
27.01.2004 :: 22:22 ::::::: [d3-10.koba.pl]
lovinghim
ja DOKŁADNIE tak samo robię. inaczej się nie da. zresztą nic nie tracę
;* niech będzie lepiej
27.01.2004 :: 22:11 ::::::: [ownlog.com]
nieistotne
Dziekuję...myślę, że nalezy się jednak deczko wyjasnienia - nie myśle o zawieszeniu całego zycia na wyimaginowanych okolicznościach, ta sfera mojego zycia, o której teraz piszę nie ma się już o co oprzeć...dlatego zawieszam ją na tym co nierealne. Zdaje sobie sprawę z ryzyka jakie ponoszę, ale świadomie robie to co robię...nie widzę innej mozliwości..inne możliwości zawiodły...
27.01.2004 :: 22:11 ::::::: [inet3.piasta.pl]
lovinghim
ja się trzymam rzeczywistości wyimaginowanej. czasami często, ale tylko wtedy, kiedy nie ma to większego wpływu na rzeczywistą rzeczywistość. mi jest tak lepiej. przynajmniej jak jestem tam, w tym 'lepszym świecie' nie czuję bólu codzienności
27.01.2004 :: 20:23 ::::::: [pe37.jeleniag.c]
freeghost
Żaba od urodzenia żyjąca w studni nie wierzy w jeziora i oceany i śmieje się z ptaków śpiewających o wielkiej wodzie. Jest realistką.
Trzymać się warto prawdy bo ona nie upadnie. Nikt jej nie mianował i nikt jej nie odwoła. Nie musi podlizywać się elektoratowi by przejść na kolejną kadencję. Jest niezależna i bezkompromisowa.
27.01.2004 :: 17:16 ::::::: [62.233.177.38]
marcia
Witja! Chyba mozna... trudno mi powieidzec boc zesto zdaje mi sie ze cały ten swiat wokol mnie jest jakis nierealny wogle jak z kosmosu hihi. Pozdrawiam cieplutko
27.01.2004 :: 17:08 ::::::: [cy50.neoplus.ad]
nevermore
A co jeśli to czego się trzymasz upadnie?
Czego wtedy będziesz się trzymać?
Rzeczywistość boli ale żyjesz w niej a nie w wyimaginowanym świecie.
Może nie trzymaj się niczego.
Żyj.
Po prostu.
27.01.2004 :: 17:05 ::::::: [wv198.internetd]
fallen
ja tam wole trzymac sie rzeczywistosci chocby tej najgorszej...
|