archiwum

2008

2007

2006

2005

2004

grudzień

listopad

październik

wrzesień

sierpień

lipiec

czerwiec

maj

kwiecień

marzec

luty

styczeń

2003


linki


kontakt


ownlog.com


layout

Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie.


1 czerwca 2004 // 21:27

Po raz kolejny jest mi bardzo przykro...

Niedziela(jeszcze w domu)
- Gocha to, o której masz ten egzaminy?
- tak koło 12, ale wyniki około 13 do 13:30

Poniedziałek:
Ogromny stres, kupa przygotować, w końcu egzamin (niepasujące mi pytania)
.........długie czekanie - wreszcie wyniki
średnia ocen z egzaminów 5,0 Szok!

14:00
Nikt z domowników nie dzwoni - nie pyta...
14:30
jw
15:00
jw
15:30
jw
16:00
jw
16:30
jw
17:00
No to dzwonie ja.
Wyrzucona głosem zobojętniałym na wszystko reakcja mamy 'no to gratuluje'(nie pytam dlaczego nie dzwonili...)

Wtorek
17:15
Wracam do domu z szampanem, którym chciałam się radośnie podzielić - nie słysze nawet banalnego 'gratulacje'...

A tato pyta 'po co Ci to wino?'

Po prostu mam zajebistą rodzinke... niesamowicie empatyczną
Skrzywdziłabym Fistaszka, który uściskał serdecznie - dziękuję.

Już się wypłakałam...

A jak to jest, ze 'obcy' Ci ludzie potrafią bardziej się przejąć tym co dla Ciebie ważne, ze 'obcy' ludzie zapraszaja Cię do restauracji, do kawiarni, na piwo - chcą z Tobą byc - świętować - 'najbliźsi' mają Cię w dupie...

To było - to jest dla mnie tak ważne - nie często kończy się studia, nie zawsze można się pochwalić takim sukcesem - ja jestem z siebie dumna...

'Szęscie nalezy z kimś dzielić' - kochani moi przyjaciele bez Was niemiałabym dziś nikogo...




Ja nie narzekam...ja wyrzucam tu swój ból, zeby nie wyrzucac go na 'sprawców'...

(13)



3 czerwca 2004 // 11:12

Nie ma mroku, jest świt jaskrawy, niewypowiedziny, bo piekny...
Nie wstaje, głowę ciagle jeszcze układajac na pościeli kratkowanej.
Trzeba teraz - nie, nie trzeba.
Nie musze.
Błogoś bezprzymusowości.
I kiedy biegnę to tylko dlatego, ze biegac chce.
Czas się chwilowo zamknął w poziomke
W tę pierwszą poziomke z mojego ogródka.

Zbudziłeś mnie szeptem, o tym ,ze kochasz widziec rozczochrane włosy i krzywo zwisające nogawki od piżamy.
Zbudziłeś, bo wiesz jak lubię otwierać oczy.
Ze zdziwienia.
Zdziwię sie dziś tym wszystkim co mi przygotowałeś.
Znaczkiem pocztowym, trawą przy łydce, czarnym drukiem i małym, którkim 'cis', które mi nie umknie.
Nie umknie, bo mam czas
mam go w poziomce
w poziomce, którą zjadłam...


Nie mozna mieć wszystkiego - mozna mieć Tatę robiącego niespodzianki, zamiast ziemskich rodziców.

(16)



6 czerwca 2004 // 1:31

'To co o mnie wiesz nic nie znaczy,
bo jutro ja sama nie poznam siebie'


Dla Ciebie jestem ciałem i słowem.

Dla siebie myślami i czuciem.

Plączę się miedzy tym kim jestem dla ciebie, a tym kim jestem dla siebie samej.
Zadziwiwasz mnie moja powłoko - zadziwiasz swoją bezskutecznościa.
W jakim celu cie ze mna zbratano?
By nikt mnie nie poznał do końca?
Bym ja sama nie poznała siebie?

p

o

z

o

r

y


Wyjdziecie same, czy mam was wyprowadzić?

(23)



9 czerwca 2004 // 1:56

Z zielona konewką rozdawałam dziś życie.
A mi rozdano skrawki nowego życiorysu.
Namalowałam obraz z Wami w lini horyzontu.
A Wy przyszliście bliżej,
w okolice tego drzewa za plecami.
Ktoś dotknął delikatnie, pytajac uprzednio czy moze.
Mozesz.
Jakby nigdy nic - tak balladowo, choć wtorkowo.


[Druga w nocy
pierwsze piętro
na dole truskawki
- mam skręt kiszek]

Jestem juz dorosła?

(9)



10 czerwca 2004 // 21:03

'i move carefully
throught the crowd
here everyone
is so vulnerable
and i'm as well
there's none here
and people everywhere
crying' cause i need you'


pojedynek myśli

(5)



11 czerwca 2004 // 20:18

Nie musze się pakować, wszystko co mam zmieszczę w rękach.
I tak nie używam ich do wyciagania po szczęście.
Odepchnę się / Cię łokciem najwyżej.
Jak zawsze odwróce się i pójde.
Wcześniej pozwolę się dotchnąc, by bardziej boleśnie kąsać.
I nie mów, że się nie boisz - nie tacy dzielni byli.

Wyjełam lody z lodówki - zajadam wizję swoich marzeń.

Dlaczego przeszłość nie pozwoli mi odejść?
Jak długo jeszcze bedziesz odstraszać kazdego, kto mógłby być przyszłością?
Przyszłość jest nieodważna, ona się boi. Daj jej spokój proszę.
Zażądałaś cenę, której ja nie potrafię zapłacić - próbowałam...

Przez bezsenność straciłam poczucie różnicy, między tym, co działo się rzeczywiście,a tym co było wyimaginowane.

Nie patrzę Ci w oczy, bo się wstydze.
Naiwnie wierzę, ze nigdy mnie nie poznasz.

To dzieci wierzą, że zakrywajac rękoma twarz stają się niewidoczne.

[Przyłóż głowę do atlasu - ucz się milczenia]


na drzwiach napis:
żeby mi w oczy cześciej patrzono niż na ręce


n i e z w y k ł o ś ć


i mnożą się kropki, pytajniki, nawiasy, które do niczego nie prowadzą

Zastanów się, o co się modlisz
- Bóg ma poczucie humoru.

(26)



15 czerwca 2004 // 18:34

'Kto nie wie skąd przychodzi i komu siebie zawdzięcza, ten nie odkryje dokąd powinien iść'
Nie zapomne tej dzisiejszej lekcji własnej tożsamości.
Dziękuję za łzy i za smiech.


A u lekarza nastepna wizyta dopiero za 2,5 miesiaca
- ponoć wygrywamy!!


Jednak uwielbiam dostawać kwiaty,
choć wmawiałam sobie, że mi to nie potrzebne.
Dziękuję za przepiekność...

Upiłam się szczęściem.

Omdlałam...

(21)



23 czerwca 2004 // 15:48

Kiedyś byłam pewna, ze tajemnice maja w sobie urok
- ciągle pozwalają coś odkrywac.
Dziś już nie wiem.
Nie utwierdzaj we mnie przekonania,
ze ludzie to gnoje, samolubni gnoje.
Nie tak widze świat.
Miałam się nie zawieść,
bo nie miałam wymagać wiecej niż tyle ile chcesz mi dać...
Znów zapragnełam więcej.
Kolejny raz uderzyleś mnie.
Nie utrzymam się na nogach, nie mam tak wiele sił.
Będę stać - podniosę się, ale stać będę nie u Twojego boku.
Starałam sie nie bać o Ciebie
- ufać inteligencji, wrażliwości, temu co widze w Tobie.
Dziś jesteś jak płótno
- niezabarwione -
- bezzapachowe -
- objetniejsz mi... o zgrozo
- Ty mi obojetniejesz...

Przysiadłam na rekach, zeby nie zając się szpiegostwem
- ochydne myśli mam.
Stad też się biorą wojny?

Kupiłam tęczowy sweterek, zeby go nosić w pochmurne dni.
na zewnątrz słońce - najpiękniejsze od paru dni.
A ja mam płacz w środku.
Założę...

Dobrze, ze dziś nie będę sama,
ze będą ze mną najlepsi przyjaciele
ze zadzwoniły najukochańsze osoby
Wysyłam s.o.s
- dziękuję, ze zawsze...

Przytulę się dziś mocno...
Wyściskam z siebie smutek.

* * * * *
Chciałam tu wymienić ludzi, którzy pomagają wierzyc, ze jest dobrze, ze pachnie, ze świeci, ze bywa tęczowo...
Wy wiecie.
Dziękuję.

(13)



28 czerwca 2004 // 0:36

'Tak trudno odróżnić to co pilne
od tego co ważne'

A jak się sparzysz bardzo goracym wrzątkiem,
to szczypie jakbyś bosą stopą dotykał lodu.


bo moze nie ma granic...
albo płyną nie tam gdzie...


[mam nieodpatre wrażenie, ze mówisz do mnie;
inaczej: boje się, ze mówisz do mnie]

(4)



29 czerwca 2004 // 0:07

...łzy nie są oznaką słabości, lecz dowodem, że nasze serce nie wyschło i nie stało się pustynią...


- Kochałes kiedyś kogoś mocno [i nie mówie tu koniecznie o takiej miłości kobieta - męzczyzna]?

- Kochalem - Kocham
znam to uczucie
dlaczego pytasz?

- a jeśli ten ktoś robi Cie w potwornego ciula, miałbyś ochote go zabić... a mimo wszystko kochasz....
co robić w takiej sytuacji
mi juz opadaja moje rece

- nic... odsunac sie i Kochac cicho
tak tylko dla siebie

- nie mówic ze boli?

- a mowilas juz?

- pare miesiecy temu tak, dziś nie
ja dziś przełykam sline i czuje jak sie z tym dusze...

- Wiem, ze jesli kto rani druga osobe to nie przestanie jesli sam do tego nie dojdzie
i czasem jest gluchy na wszystko

- Płaczę teraz, wiesz kiedy najczęściej płacze?
Wtedy kiedy jestem bezsilna, kiedy bardzo chciałabym coś zrobić - coś zmienić a nic nie mogę

- moje lzy sa wtedy gorace wiesz?

- ........
Teraz ja czuję się jak skończona kretynka

- Dlaczego?
slabi ludzie nie placza, wiesz?

- Ja czasem nie chce byc juz silna, zawsze musiałam być, zawsze musiałam sobie radzić sama, tak czesto nie miałam kogo prosic o pomoc i zbyt czesto udawałam silniejsza niż jestem
czasem
tak jak dzis np chciałabym zeby ktos sie zajął tymi sprawami, którymi musze sie zajac ja
zeby ktoś powiedział
'Nie masz Gosia tyle siły, daj pomoge ci'



'tylko ciągle mam wrażenie, żeś smutna'
....nie mam co na to odpowiedziec, nie mam...

(9)