|

nieistotne.ownlog.com
ownlog.com
|
Obiecałąm sobie, ze nie odbędziemy tej rozmowy na gadulcu, ale nie było wyjścia...
Ja(...)Przemek ja nie wierze ze Ci tego brakował. Jak człowiekowi czegos brakuje to do tego dąży, ja wiem ze masz problemy, ze Iwona, ze Ty, ze dom, rodzina i tak dalej...ja też mam problemy...moze sie nimi nie dziele, ale je mam....... I nie mam Ci za złe ze sie nie odzywałes to Twój wybór tylko nie mów ze chciałes a nie było okazji, bo to jest zwyczajne kłamstwo. Przemek można sie zgubić w tym co sie pisze, w tym co sie robi, ale popatrz na to z jakiegos realnego punktu czy jesli rzeczywiście jest nam czegos brak to ograniczamy sie takich 'resztek' myśle ze możesz sie po tych słowach obrazić, bo to co napisałam jest mocne, ale innaczej nie umiem - musze byc z Toba szczera, ja musze, ja tak wole, zawsze Ci to powtarzałam
(...)
Przemek(...)Chce zeby bylo jak dawniej chce z Toba rozmawiac tak niewielu ludzi ze mna rozmawia.(...) Ja sie przywiazuje do ludzi moze tego czasami nie widac ale ja pamietam o tym ze jestes i (...) to zalezy mi zebys byla. Zebysmy mogli rozmawiac. Chce miec taka przyjaciolke. Jak juz jestesmy w takiej sytuacji i mowi sie wszystko to wole juz nawet wziasc wszystko na siebie jesli tak bedzie lepiej. Przepraszam ze nie mowilem czegos przepraszam jesli mowilem to co nie trzeba. Moge nawet przeprosic za cos czego nie zrobilem. Po prostu nie znikaj. Moze glupi jestem lub nie umiem wytlumaczyc tego ale nie znam wielu takich ludzi jak ty po stracie ktorych odczuwalbym brak. Jak faktycznie bylem taki straszny i wszystko zle robilem to moze sprobuje na nowo do tego podejsc jesli wciaz bedziesz chciala ze mna rozmawiac. I nie jestem ani madry ani rozsadny i nie umiem sie zachowac czasami i zle robie duzo rzeczy. Ale licze ze mimo to bedziesz ze mna rozmawiac. Ja sie postaram. Przepraszam Gosia jesli sprawilem ci przykrosc albo okazalem sie nie takim przyjacielem jak powinienem albo wcale nie przyjacielem.
Niby doszliśmy do stanu łagodnej fali na ciepłym morzu - nie wiem na jak dłogu, za czesto sa na naszym morzu sztormy, moze sztormy swiadcza ze nie ma sensu to co robimy? Wszystko przeplecione było trzema godzinami brudu, płaczu, wściekłości, smutku... i po co? Było warto? Nie wiem...oby sie historia nie powtórzyła. Mam dość trudnych rozmów na trudne tematy...
Wstaej o 5:15...dobranoc...
13.03.2004 :: 17:03 ::::::: [pb113.olsztyn.c]
acomitam
czy bylo warto? Moze
jakies porozumienie, ale mi sie wydaje, ze bedziecie sie meczyc
13.03.2004 :: 09:47 ::::::: [186.skrzyszow.o]
agaetis
that's all.
12.03.2004 :: 21:19 ::::::: [pc86.kepno.sdi.]
jpowietrzem
Wszystko ma sens. Tylko czasem głęboko ukryty.
12.03.2004 :: 20:19 ::::::: [186.skrzyszow.o]
agaetis
w necie jest po prostu łatwiej. czasem zbyt łatwo. czasem dotyk, spojrzenie, zapach - pomagają. często jest tylko trudniej. ale przecież dobrze o tym wiesz:)
dobrze, że ludzie mogą być i tu, i tu. po prostu.
12.03.2004 :: 13:32 ::::::: [gw-1-67.tvgawex]
onhisown
Jezeli naprawde laczy was przjazn to wybaczysz bez mrugniecia, a on bedzie staral sie naprawe zmienic. A trudnie i BEZOWOCNE rozmowy to tylko i wylacznie bol. Najwazniejsze jest to zbyscie oboje z tego wyciagnieli wnioski i nauke.
12.03.2004 :: 11:40 ::::::: [pa228.jeleniag.]
freeghost
Pisze się na temat bieżący i nie ma znaczenie czy jest trudny czy lekki. W trudnych tematach najgorsze jest to, że jedna strona czasem udaje, że rozumie drugą a potem ta druga z konsternacją konotuje, że szczebel który rzekomo przebyli był tylko wirtualny i wciąż znajdują się piętro niżej. Nie wiem... może to wynika z faktu, że niektórzy wolą być pocieszani niż pocieszeni. Net czy real... tu i tam bywają bezowocne rozmowy; tu i tam zdarzają się wartościowe konwersacje i fascynujące, pojedyncze erupcje myśli. Św. Paweł napisał kupę listów które stanowią dziś lwią część Nowego Testamentu. Gdyby miał do dyspozycji sieć, zapewne rozesłałby maile do poszczególnych gmin chrześcijańskich. Jeśli ktoś nie uznaje sieciowego słowa pisanego jako efektywnego środka komunikacji międzyludzkiej, po co zatem pisze jeden z najdłuższych komentów do tej notki? Może plecie słowa których nie rozumie, nie czuje, toczy wielkie słowa i nie jest pewien (pewna) tego co mówi?
11.03.2004 :: 23:08 ::::::: [lr79.neoplus.ad]
x.m.
na początku było Słowo...
p.s.
przepraszanie za to, czego się nie zrobiło to emocjonalny szantaż i zrzucenie odpowiedzialności za to, co faktycznie było "nie halo"
to jak będzie z tym pisaniem po plecach?
11.03.2004 :: 22:01 ::::::: [d3-10.koba.pl]
lovinghim
takie też potrzebne. tylko łatwe rozmowy na łatwe tematy znudziłyby się. aczkolwiek tych trudnych mogłoby być mniej.
11.03.2004 :: 21:14 ::::::: [host-ip14-225.c]
open-your-mind
a ja mam dosc tych wszystkich komplikacji, czy ludzie nie moga sobie mowic wszystkiego szczerze i prosto... po co te inteligentne labirynty stwarzac? po co?
niestety historia to jedno wielkie kolo.. toczy sie i toczy...wraca i znow jej nie ma... ale moze to i lepiej? ciagle nas czegos uczy, wiec wydarzenia nie sa takie same...
ale ja dzies mece:)
zycze ladnej pogody, sloneczka by mozna odpoczac w lodzi na spokojnym morzu...
dziekuje.
:*
11.03.2004 :: 18:43 ::::::: [serwer.tvgawex.]
soulfly
ja tez mam dosc trudnych rozmow na trudne tematy....:(
11.03.2004 :: 18:12 ::::::: [pool-198-83-28-]
greeneyedpea
kto z nas nie mial tych trudnych rozmow na trudne tematy? i to nie raz w zyciu ktore sie przeciez jeszcze nie skonczylo.. wiec bedzie ich wiecej czy chcemy czy nie..
~GEP~
11.03.2004 :: 15:03 ::::::: [pri-253.nwn.pl]
Gabi
ktoś powie...
ludzie są tylko ludżmi, ale czy to coś wogóle usprawiedliwia?
kamiennatwarz dobrze napisałes,bardzo mądre słowa!!!
Ja mam dość straty czasu na słowa które pozbawione są znaczenia...
a ja dodam...
do tego
Denerwuje mnie już gadanie ludzi, plotą słowa, których sami nie rozumieja, a potem okazuje się,że jednak tak nie czuli, po co w takim razie toczyc wielkie słowa, jeśli nie jest się pewnym tego co się mówi?
Dlatego wole się czasem zamknąć i być samą wśród ludzi, niż wypowiedzieć słowa których mogę żałować i którymi można tak łatwo kogoś zranić....
a to bardzo boli...
Ale wcale to nie oznacza,że nie warto ze sobą szczerze porozmawiać, ale ja juz nie uznaje GG, czy rozmów w listach typu maile. Tak nie potrafię, prawdziwą wartościa jest rozmowa "za żywo"i nic tego nie zastąpis, sama Gosia wież jakie to ważne i jak brakuje nawet takiego zwyczajnego szczerego odczucia przytulenia drugiej osoby :)
"siorko" ...
11.03.2004 :: 11:46 ::::::: [www2.uni.opole.]
kamiennatwarz
Like clouds on limitless sky...
Walcz, obserwuj okrwawionych umarłych własnej słabości. Tańcz w nieograniczonej przestrzeni. Ja mam dość straty czasu na słowa któe pozbawione są znaczenia... Powodzenia.
11.03.2004 :: 06:37 ::::::: [ownlog.com]
sza
trudne rozmowy na trudne tematy... hmm. u mnie chleb powszedni :/
moja teściowa powiedziała kiedyś, że jak się kłócimy to znaczy że nam na sobie zależy, że się kochamy.
w takim razie "dziwnie" wygląda u niej okazywanie miłości ;)
oj, a ja tylko o sobie...
|